Czwartkowa sesja medialna z udziałem czterokrotnego mistrza świata została opóźniona z niecodziennego powodu. Holender rozpoczął ją dopiero po tym, jak wyrzucił z niej jednego z dziennikarzy.
Wszystko rozchodziło się o pytanie dot. wydarzeń z zeszłorocznego GP Hiszpanii, które padło na konferencji prasowej po wielkim finale sezonu 2025 w Abu Zabi. Wówczas Max Verstappen mocno nim się zirytował i zrugał Gillesa Richardsa z The Guardian. Holender nie zapomniał o tej sytuacji i jasno zaznaczył, że nie rozpocznie czwartkowej sesji medialnej na Suzuce, jeśli ten dziennikarz jej nie opuści (cytaty z The Race):
MV: Sekundka, nie będę rozmawiał, dopóki on nie wyjdzie.
GR: Poważnie?
MV: Tak.
GR: Wszystko przez pytanie z zeszłego roku?
MV: Tak.
GR: Wszystko z powodu pytania, które zadałem Tobie w Abu Zabi dot. Hiszpanii?
MV: Tak, wyjdź.
GR: Naprawdę jesteś tym zirytowany?
MV: Wyjdź. Teraz możemy zaczynać.
FIA w żaden sposób nie zainterweniuje w tej sprawie, ponieważ nie była to sesja medialna pod jej egidą, a spotkanie zorganizowane przez samego Red Bulla. Później Verstappen bez żadnych problemów odpowiadał na wszelkie pytania m.in. dot. jego dyskwalifikacji z wyścigu na Nordschleife.
© Red Bull


26.03.2026 15:03
9
12
No i miał do tego pełne prawo. W sumie to się mu nie dziwię, tym bardziej, że był to brytol.
26.03.2026 16:30 zmodyfikowany
12
9
@tysu do czego miał prawo ??? Może na następnej konferencji wywali wszystkich dziennikarzy bi smarkaczowi się zechce .Ok kierowca jest wspaniałym ale zrobił z niego RBR rozwydrzonego bachorem i odbije mu się to czkawką tak jak Alonso . Zamknie sobie w końcu wszędzie drzwi .
26.03.2026 18:40 zmodyfikowany
5
7
@Lulu Ale Ty wiesz, że to była konferencja prasowa Red Bulla, a nie FIA? Jak organizujesz spotkanie, to kto decyduje o liście gości? Masz do kogoś niesmak, to możesz go wyprosić, krótka piłka.
26.03.2026 20:00
3
1
@tysu
No właśnie, skoro Red Bull to organizował, to po co ta szopka z wypraszaniem? Jakaś pokazówka?
Słabo wyszło niestety.
26.03.2026 16:33
8
8
@tysu
Wtf. Święty Max Verstappen się zirytował na dziennikarza, bo ten zadał mu wcześniej pytanie na temat jego zamachu na Russela w Hiszpanii. Teraz się spłakał i kazał mu wyjść. Buc nad bucami.
27.03.2026 22:35
1
0
@tysu Z wielką niecierpliwoscią czekam na Twoją reakcję po Silverstone, gdy pojawią się gwizdy w kierunku Maxa (a pojawią się na pewno, chociażby za takie zachowania). Mam nadzieję, iż będziesz konsekwentny i napiszesz, że mieli do tego pełne prawo, szczególnie ze byl to Max.
28.03.2026 01:08
0
2
@Jacko Po brytolach nie spodziewam się niczego innego :)
26.03.2026 18:26
6
7
Maksiu, nigdy nie dorośniesz i na zawsze pozostaniesz rozwydrzonym, bucowatym dzieckiem...
26.03.2026 18:27
7
5
Nie przypominam sobie by tak maglowano Hamiltona o przycisk w Azerbejdżanie
26.03.2026 19:39
5
4
@Supersonic
Ty naprawdę porównujesz jakąś techniczną kwestię Hamiltona do bezczelnego zachowania Maxa, który celowo wjechał w inny bolid??? (zresztą nie pierwszy raz...)
27.03.2026 08:59
5
4
@Vendeur
Hamilton też celowo wjechał w Maxa w Wlk. Brytanii i to był dużo "poważniejszy" zamach.
Jakoś sobie nie przypominam, by go za to do końca sezonu "maglowali" brytyjscy dziennikarze - było wręcz odwrotnie, niektórzy wręcz celebrowali to jak pięknie wyrzucił Maksa z toru i wysłał do szpitala (to w ramach tej medialnej "nawalanki" niektórym tak się udzieliło).
W Abu Dhabi też jakoś nikt nie "maglował" Mercedesa, że popełnili błąd taktyczny i nie zmienili opon Hamiltonowi zabierając mu tytuł - wtopa nawet większa od tych, które Ferrari robi i robiło, m.in. pozbawiając Alonso tytułu w 2010 czy Massie w 2008 - to jest w kółko wypominane, a o żałosnej wpadce Merca cisza...
No ale mówimy o mediach, które są zdominowane przez Brytyjczyków, więc pewne narracje są niemile widziane. Norrisowi całej masy błędów z pierwszej połowy 2025 roku nikt nie wypominał, choć on tam niemal stracił tytuł (m.in. Kanada). Jeden błąd Maxa za to urasta to miana międzynarodowego skandalu, o którym będą trąbić jeszcze kilka lat pewnie.
Inna sprawa, żę teraz sam Max dolewa oliwy do ognia - więc jest też współwinny kręcenia kolejnej afery. Ale cóż - to chyba szkoła Josa, że ma być bezwzględny dla wszystkich, bez wyjątku - w tym też dziennikarzy. Ma być tym "dupkiem", któremu nikt nie chce podskoczyć, bo się nie opłaca - tak to sobie chyba wymyślili. W sumie w Red Bullu to działa (pamietacie prośby o przepuszczenie Pereza? Max postawił sprawę jasno i RBR w końcu odpuścił - i pewnie go nigdy o to już nie zapytają nawet).
27.03.2026 10:24
4
5
@devious
Weź się Devious puknij w głowę. Kolejny stek bzdur wypisałeś Jeszcze dopisz tak jak raz napisałeś, że Hamilton chciał zabić Maxa na Silverstone. W temacie Abu Dhabi to też popłynąłeś. Hamilton stracił tytuł , bo Masi złamał przepisy. Gdyby trzymał się procedur to Lewis mógłby dojechać nawet na felgach do mety a i tak byłby mistrzem.
27.03.2026 14:16
2
3
@devious
Kiedyś pisałeś z sensem, ale w ostatnim czasie coraz bardziej odstajesz od rzeczywistości, co potwierdziłeś tym wpisem. Jeśli uważasz walkę Hamiltona na torze i po prostu kontakt kierowców (wina obu tak naprawdę) jako wjechanie zamierzone, no to masz naprawdę nie po kolei w głowie... Potwierdzasz to dodatkowo idiotyczną opinią o końcówce sezonu i rzekomej winie Mercedesa, a chyba zapomniałeś, że przez radio pytali Massiego o końcową procedurę i zostali przez niego oszukani. Twierdzenie, że brak tytułu wtenczas jest winą Mercedesa świadczy wyłącznie o odklejeniu od rzeczywistości.27.03.2026 16:15
2
2
@Vendeur
Za to ty nigdy nie pisałeś z sensem i nadal nie piszesz :D :D :D
Hamilton jest znany z ostrej jazdy i wielu kolizji, w tym z zespołowymi partnerami jak Button czy Rosberg - a z Massą czy Maldonado to miał ich wręcz całą historię... Albona dwa razy też wyrzucał z toru jak ten jeździł w RBR.
Z Maxem też miał "ładną historię" - po prostu trafił "swój na swego" - Max tak samo jeździ bezparnodnowo, na granicy faulu, a czasem poza tą granicą.
Bawi mnie natomiast, że dla niektórych kibiców (oraz brytyjskich dziennikarzy) stuknięcie się kołami Maxa i Russella w Barcelonie - najpierw to Rus stuknął Maxa, a potem Max mu się odwięczył - to wielki skandal. Natomiast wrzucenie rywala w bandy przy 270 km/h to już jest normalna walka wyścigowa ;))) Przecież obaj i Max w Barcelonie i Hamilton na Silverstone doskonale wiedzieli co robią - przekroczyli granicę, obaj dostali kary. Tylko konsekwencje różne... Rus pojechał dalej bez uszkodzeń nawet, Max w szpitalu a jego bolid zezłomowany. I OK to jest walka - i w Barcelonie na Silverstone było po prostu za ostro - natomiast ja tutaj uwypuklam potężną hipokryzję dziennikarzy jak i kibiców - w obu przypadkach sędziowie nałożyli kary, ale tylko jeden z ukaranych jest "złym chamem", a drugi to wspaniały sportowiec, który zawsze walczy fair :))) Bajki, bajeczki. Hamilton jest takim samym dupkiem jak Max, tylko po prostu też świetnym aktorem - gra zawsze tego prawego, wspaniałego, ale zagrywki ma tak samo nieczyste jak wszyscy inni wielcy: Schumacher, Senna, Alonso, Prost czy Verstappen. Oczywiście motłoch kibicowski z klapkami na oczach tego nie zauważy - bo jest motłochem. W sumie nie wiem po co się tutaj produkuję - fanatyków nie przekonam i tak :D Ktoś kocha Hamiltona czy nienawidzi Maxa (lub na odwrót) to oczywiście będzie dalej tkwił w swojej "religii" z klapkami na oczach, wierząc z jakieś bajki zmyślane przez brytyjskich mitomanów nie wiedzieć czemu nazywanych dziennikarzami (czytam np. brytyjskie F1 Racing od ponad 20 lat, wiem jak wygląda ich propaganda, to temat-rzeka).Każdy ma wolną wolę i wybór, można sobie tkwić w swiecie bajek gdzie Senna, Hamilton i Russell to wspaniali i nieskazitelni rycerze, a Max, Prost i Alonso to bydlaki i łotry bez honoru. Kto co lubi :D
27.03.2026 23:26
0
@devious
Do kwestii Abu Dhabi nawet nie raczyłeś się odnieść, bo tyle jest warte to, co piszesz. Po raz kolejny się ośmieszasz. Z mojej strony EOT.
27.03.2026 23:20
0
@Supersonic Oczywiście, że maglowano.
Tylko Hamilton ni jest imbecyl m, normalnie jak człowiek przyznał się do błędu, wyjaśnił sytuację i odpowiedział na pytania, a co za tym idzie, dziennikarze nie mają potrzeby wracać do czegoś co zostało już wyjaśnione.
Bo to dziennikarze stracili tym zainteresowanie i przestali o to pytać, a nie Hamilton przestał odpowiadać na te pytania.
26.03.2026 21:49
1
2
No cóż… może mieć masę pieniędzy ale klasy akurat nie kupi. Nie od dziś wiadomo, że jest to cham nad chamy nie tylko na torze ale również poza nim. Jeszcze nie raz i nie dwa w tym sezonie się spłacze i z niesłychaną satysfakcją będę to wypominał, ponieważ przewidziałam taki rozwój wydarzeń już jakiś czas temu.
26.03.2026 21:57
0
2
bo to była ta dobrosz oracz. Z nią nikt nie będzie gadał przeciez
26.03.2026 22:55
0
Miał powód czy gwiazdorzył ?
26.03.2026 23:12
4
3
buc i burak maksiu. dzieciak. tak jak wtedy gdy oburzał się że Ricciardo pokonał go w uczciwej walce odbierając mu tytuł najmłodszego zdobywcy PP w Meksyku
27.03.2026 00:11 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
27.03.2026 07:53
2
3
człowiek ze wsi wyjdzie.... wieś z człowieka nigdy...
27.03.2026 09:38
1
7
komentarz usunięty
27.03.2026 13:46
5
1
@Thanos Maxowi można kibicować lub nie ale nikt nie odbierze mu talentu. Za kierownica jest genialny i nigdy nie powiedziałem inaczej ale przed kamerami robi z siebie durnia . Oczywiście jego życie jego sprawa , powinien jednak zdawać sobie sprawę że prędzej czy później poważnie mu to zaszkodzi.
27.03.2026 14:18
2
3
@Thanos
Doskonale potwierdzasz i dajesz przykład, jakim bucem jest Maksiu, bo ma podobnych wyznawców, którzy nie potrafią zachować za grosz kultury i taktu. To trochę jak z "kibicami" piłki nożnej.
27.03.2026 14:40
4
4
Wszyscy wiemy jacy są Brytyjscy dziennikarze. Tak jak tutaj są hejterzy Maxa tak też jest z dziennikarzami. Zapewne nie chodziło tylko o to jedno pytanie ale właśnie tym pytaniem ten dziennikarz przegiął i Max chciał mu dać nauczkę. Może I bardzo dobrze, następnym razem ten dziennikarz będzie się gryźć w język zanim znowu coś palnie.
Dziennikarz powinien być obiektywny, w przeciwnym razie nie jest to dobry dziennikarz. Czy Max powinien się tak zachować? Może I nie ,ale to jest właśnie Max, to nie jest żadne zaskoczenie. Nie popieram go ,ale też i nie każę. To po prostu Max a tamten to chamski dziennikarz, trafił swój na swego
27.03.2026 23:26
0
@Frytek Dziennikarz powinien być obiektywny... Ale czy dziennikarz także nie powinien móc zadawać niewygodne pytania?
Bo pytanie dziennikarza po Abu było w pełni normalne, logiczne i zasadne. Po przegranym mistrzostwie zapytał go o sytuację w której na własne życzenie stracił punkty i najprawdopodobniej to właśnie te głupio stracone punkty zadecydowały, że przegrał mistrzostwo. To było pytanie normalne, logiczne i w 100% na miejscu. Gdzie tu brak obiektywizmu w pytaniu dziennikarza?
To Max się po tym pytaniu zagotował i to Max ma z tym pytaniem jakiś emocjonalny problem, a nie ten dziennikarz. Ktoś na głos nawiązał do jego błędu więc małe dziecko się obraziło.
27.03.2026 23:18
1
0
Ten gość jest największym imbecylem jaki kiedykolwiek był w F1.
Jak ostatni frajer popełnił debilny, głupi i wręcz koszmarny błąd w GP Hiszpanii, umyślnie i z premedytacją wjeżdżając w rywala tylko i wyłącznie przez swoją niekompetencję i problemy emocjonalne, przez które bardzo prawdopodobnie przegrał mistrzostwo świata i dziennikarz miał pełne prawo zapytać go o tą sytuację, czy żałuję, czy nie, czypodjal by drugi raz taką samą decyzję, czy może sam uważa, że to był niepotrzebny ruch i głupi błąd.
Ale co robi Max? Kolejny raz w debilny sposób popisuje się swoimi problemami emocjonalnymi, obraża się jak małe dziecko i ruga dziennikarza za NORMALNE I LOGICZNE pytanie. Q żeby było jeszcze śmieszniej, po wielu miesiącach dalej jest obrażony jak małe dziecko i zachowuje się jak primadonna.
Trzeba było wyprosić jaśnie pana Verstappena z konferencji skoro nie potrafi się zachować i wziąć w niej udział. A na koniec jeszcze przywalić karą na starcie.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się