WIADOMOŚCI

Verstappen wyrzucił brytyjskiego dziennikarza ze swojej sesji medialnej
Verstappen wyrzucił brytyjskiego dziennikarza ze swojej sesji medialnej © Red Bull

Czwartkowa sesja medialna z udziałem czterokrotnego mistrza świata została opóźniona z niecodziennego powodu. Holender rozpoczął ją dopiero po tym, jak wyrzucił z niej jednego z dziennikarzy.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Wszystko rozchodziło się o pytanie dot. wydarzeń z zeszłorocznego GP Hiszpanii, które padło na konferencji prasowej po wielkim finale sezonu 2025 w Abu Zabi. Wówczas Max Verstappen mocno nim się zirytował i zrugał Gillesa Richardsa z The Guardian. Holender nie zapomniał o tej sytuacji i jasno zaznaczył, że nie rozpocznie czwartkowej sesji medialnej na Suzuce, jeśli ten dziennikarz jej nie opuści (cytaty z The Race):

MV: Sekundka, nie będę rozmawiał, dopóki on nie wyjdzie.

GR: Poważnie?

MV: Tak.

GR: Wszystko przez pytanie z zeszłego roku?

MV: Tak.

GR: Wszystko z powodu pytania, które zadałem Tobie w Abu Zabi dot. Hiszpanii?

MV: Tak, wyjdź.

GR: Naprawdę jesteś tym zirytowany?

MV: Wyjdź. Teraz możemy zaczynać.

FIA w żaden sposób nie zainterweniuje w tej sprawie, ponieważ nie była to sesja medialna pod jej egidą, a spotkanie zorganizowane przez samego Red Bulla. Później Verstappen bez żadnych problemów odpowiadał na wszelkie pytania m.in. dot. jego dyskwalifikacji z wyścigu na Nordschleife.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

27 KOMENTARZY
avatar
tysu

26.03.2026 15:03

9

12

No i miał do tego pełne prawo. W sumie to się mu nie dziwię, tym bardziej, że był to brytol.


avatar
Lulu

26.03.2026 16:30 zmodyfikowany

12

9

@tysu  do czego miał prawo ??? Może na następnej konferencji wywali wszystkich dziennikarzy bi smarkaczowi się zechce .Ok kierowca jest wspaniałym ale zrobił z niego RBR rozwydrzonego bachorem i odbije mu się to czkawką tak jak Alonso . Zamknie sobie w końcu wszędzie drzwi .


avatar
tysu

26.03.2026 18:40 zmodyfikowany

5

7

@Lulu  Ale Ty wiesz, że to była konferencja prasowa Red Bulla, a nie FIA? Jak organizujesz spotkanie, to kto decyduje o liście gości? Masz do kogoś niesmak, to możesz go wyprosić, krótka piłka.


avatar
bezblub

26.03.2026 20:00

3

1

@tysu

 

No właśnie, skoro Red Bull to organizował, to po co ta szopka z wypraszaniem? Jakaś pokazówka?

Słabo wyszło niestety.


avatar
FanFerrari16

26.03.2026 16:33

8

8

@tysu

 

Wtf. Święty Max Verstappen się zirytował na dziennikarza, bo ten zadał mu wcześniej pytanie na temat jego zamachu na Russela w Hiszpanii. Teraz się spłakał i kazał mu wyjść. Buc nad bucami.


avatar
Jacko

27.03.2026 22:35

1

0

@tysu  Z wielką niecierpliwoscią czekam na Twoją reakcję po Silverstone, gdy pojawią się gwizdy w kierunku Maxa (a pojawią się na pewno, chociażby za takie zachowania). Mam nadzieję, iż będziesz konsekwentny i napiszesz, że mieli do tego pełne prawo, szczególnie ze byl to Max.


avatar
tysu

28.03.2026 01:08

0

2

@Jacko  Po brytolach nie spodziewam się niczego innego :)


avatar
Vendeur

26.03.2026 18:26

6

7

Maksiu, nigdy nie dorośniesz i na zawsze pozostaniesz rozwydrzonym, bucowatym dzieckiem...


avatar
Supersonic

26.03.2026 18:27

7

5

Nie przypominam sobie by tak maglowano Hamiltona o przycisk w Azerbejdżanie


avatar
Vendeur

26.03.2026 19:39

5

4

@Supersonic

 

Ty naprawdę porównujesz jakąś techniczną kwestię Hamiltona do bezczelnego zachowania Maxa, który celowo wjechał w inny bolid??? (zresztą nie pierwszy raz...)


avatar
devious

27.03.2026 08:59

5

4

@Vendeur

  Hamilton też celowo wjechał w Maxa w Wlk. Brytanii i to był dużo "poważniejszy" zamach. 

Jakoś sobie nie przypominam, by go za to do końca sezonu "maglowali" brytyjscy dziennikarze - było wręcz odwrotnie, niektórzy wręcz celebrowali to jak pięknie wyrzucił Maksa z toru i wysłał do szpitala (to w ramach tej medialnej "nawalanki" niektórym tak się udzieliło). 

W Abu Dhabi też jakoś nikt nie "maglował" Mercedesa, że popełnili błąd taktyczny i nie zmienili opon Hamiltonowi zabierając mu tytuł - wtopa nawet większa od tych, które Ferrari robi i robiło, m.in. pozbawiając Alonso tytułu w 2010 czy Massie w 2008 - to jest w kółko wypominane, a o żałosnej wpadce Merca cisza... 

No ale mówimy o mediach, które są zdominowane przez Brytyjczyków, więc pewne narracje są niemile widziane. Norrisowi całej masy błędów z pierwszej połowy 2025 roku nikt nie wypominał, choć on tam niemal stracił tytuł (m.in. Kanada). Jeden błąd Maxa za to urasta to miana międzynarodowego skandalu, o którym będą trąbić jeszcze kilka lat pewnie.

Inna sprawa, żę teraz sam Max dolewa oliwy do ognia - więc jest też współwinny kręcenia kolejnej afery. Ale cóż - to chyba szkoła Josa, że ma być bezwzględny dla wszystkich, bez wyjątku - w tym też dziennikarzy. Ma być tym "dupkiem", któremu nikt nie chce podskoczyć, bo się nie opłaca - tak to sobie chyba wymyślili. W sumie w Red Bullu to działa (pamietacie prośby o przepuszczenie Pereza? Max postawił sprawę jasno i RBR w końcu odpuścił - i pewnie go nigdy o to już nie zapytają nawet).


avatar
Danielson92

27.03.2026 10:24

4

5

@devious

 

Weź się Devious puknij w głowę. Kolejny stek bzdur wypisałeś Jeszcze dopisz tak jak raz napisałeś, że Hamilton chciał zabić Maxa na Silverstone.  W temacie Abu Dhabi to też popłynąłeś. Hamilton stracił tytuł , bo Masi złamał przepisy. Gdyby trzymał się procedur to Lewis mógłby dojechać nawet na felgach do mety a i tak byłby mistrzem.  


avatar
Vendeur

27.03.2026 14:16

2

3

@devious

 Kiedyś pisałeś z sensem, ale w ostatnim czasie coraz bardziej odstajesz od rzeczywistości, co potwierdziłeś tym wpisem. Jeśli uważasz walkę Hamiltona na torze i po prostu kontakt kierowców (wina obu tak naprawdę) jako wjechanie zamierzone, no to masz naprawdę nie po kolei w głowie... Potwierdzasz to dodatkowo idiotyczną opinią o końcówce sezonu i rzekomej winie Mercedesa, a chyba zapomniałeś, że przez radio pytali Massiego o końcową procedurę i zostali przez niego oszukani. Twierdzenie, że brak tytułu wtenczas jest winą Mercedesa świadczy wyłącznie o odklejeniu od rzeczywistości.


avatar
devious

27.03.2026 16:15

2

2

@Vendeur

 

Za to ty nigdy nie pisałeś z sensem i nadal nie piszesz :D :D :D

Hamilton jest znany z ostrej jazdy i wielu kolizji, w tym z zespołowymi partnerami jak Button czy Rosberg - a z Massą czy Maldonado to miał ich wręcz całą historię... Albona dwa razy też wyrzucał z toru jak ten jeździł w RBR. 

Z Maxem też miał "ładną historię" - po prostu trafił "swój na swego" - Max tak samo jeździ bezparnodnowo, na granicy faulu, a czasem poza tą granicą.

Bawi mnie natomiast, że dla niektórych kibiców (oraz brytyjskich dziennikarzy) stuknięcie się kołami Maxa i Russella w Barcelonie - najpierw to Rus stuknął Maxa, a potem Max mu się odwięczył - to wielki skandal. Natomiast wrzucenie rywala w bandy przy 270 km/h to już jest normalna walka wyścigowa ;))) Przecież obaj i Max w Barcelonie i Hamilton na Silverstone doskonale wiedzieli co robią - przekroczyli granicę, obaj dostali kary. Tylko konsekwencje różne... Rus pojechał dalej bez uszkodzeń nawet, Max w szpitalu a jego bolid zezłomowany. I OK to jest walka - i w Barcelonie na Silverstone było po prostu za ostro - natomiast ja tutaj uwypuklam potężną hipokryzję dziennikarzy jak i kibiców - w obu przypadkach sędziowie nałożyli kary, ale tylko jeden z ukaranych jest "złym chamem", a drugi to wspaniały sportowiec, który zawsze walczy fair :))) Bajki, bajeczki. Hamilton jest takim samym dupkiem jak Max, tylko po prostu też świetnym aktorem - gra zawsze tego prawego, wspaniałego, ale zagrywki ma tak samo nieczyste jak wszyscy inni wielcy: Schumacher, Senna, Alonso, Prost czy Verstappen. Oczywiście motłoch kibicowski z klapkami na oczach tego nie zauważy - bo jest motłochem. W sumie nie wiem po co się tutaj produkuję - fanatyków nie przekonam i tak :D Ktoś kocha Hamiltona czy nienawidzi Maxa (lub na odwrót) to oczywiście będzie dalej tkwił w swojej "religii" z klapkami na oczach, wierząc z jakieś bajki zmyślane przez brytyjskich mitomanów nie wiedzieć czemu nazywanych dziennikarzami (czytam np. brytyjskie F1 Racing od ponad 20 lat, wiem jak wygląda ich propaganda, to temat-rzeka).Każdy ma wolną wolę i wybór, można sobie tkwić w swiecie bajek gdzie Senna, Hamilton i Russell to wspaniali i nieskazitelni rycerze, a Max, Prost i Alonso to bydlaki i łotry bez honoru. Kto co lubi :D


avatar
Vendeur

27.03.2026 23:26

0

@devious

 

Do kwestii Abu Dhabi nawet nie raczyłeś się odnieść, bo tyle jest warte to, co piszesz. Po raz kolejny się ośmieszasz. Z mojej strony EOT.


avatar
EnderWiggin

27.03.2026 23:20

0

@Supersonic  Oczywiście, że maglowano. 

Tylko Hamilton ni jest imbecyl m, normalnie jak człowiek przyznał się do błędu, wyjaśnił sytuację i odpowiedział na pytania, a co za tym idzie, dziennikarze nie mają potrzeby wracać do czegoś co zostało już wyjaśnione. 

Bo to dziennikarze stracili tym zainteresowanie i przestali o to pytać, a nie Hamilton przestał odpowiadać na te pytania. 


avatar
NowyFormatNowyJa

26.03.2026 21:49

1

2

No cóż… może mieć masę pieniędzy ale klasy akurat nie kupi. Nie od dziś wiadomo, że jest to cham nad chamy nie tylko na torze ale również poza nim. Jeszcze nie raz i nie dwa w tym sezonie się spłacze i z niesłychaną satysfakcją będę to wypominał, ponieważ przewidziałam taki rozwój wydarzeń już jakiś czas temu. 


avatar
ojciec3d

26.03.2026 21:57

0

2

bo to była ta dobrosz oracz. Z nią nikt nie będzie gadał przeciez


avatar
Miri@m

26.03.2026 22:55

0

Miał powód czy gwiazdorzył ? 


avatar
ekwador15

26.03.2026 23:12

4

3

buc i burak maksiu. dzieciak. tak jak wtedy gdy oburzał się że Ricciardo pokonał go w uczciwej walce odbierając mu tytuł najmłodszego zdobywcy PP w Meksyku 


avatar
RiskyF1Fan

27.03.2026 00:11 zmodyfikowany

0

komentarz usunięty


avatar
borek87

27.03.2026 07:53

2

3

człowiek ze wsi wyjdzie.... wieś z człowieka nigdy...


avatar
Thanos

27.03.2026 09:38

1

7

komentarz usunięty


avatar
Lulu

27.03.2026 13:46

5

1

@Thanos  Maxowi można kibicować lub nie ale nikt nie odbierze mu talentu. Za kierownica jest genialny i nigdy nie powiedziałem inaczej ale przed kamerami robi z siebie durnia . Oczywiście jego życie jego sprawa , powinien jednak zdawać sobie sprawę że prędzej czy później poważnie mu to zaszkodzi. 


avatar
Vendeur

27.03.2026 14:18

2

3

@Thanos

 

Doskonale potwierdzasz i dajesz przykład, jakim bucem jest Maksiu, bo ma podobnych wyznawców, którzy nie potrafią zachować za grosz kultury i taktu. To trochę jak z "kibicami" piłki nożnej. 


avatar
Frytek

27.03.2026 14:40

4

4

Wszyscy wiemy jacy są Brytyjscy dziennikarze. Tak jak tutaj są hejterzy Maxa tak też jest z dziennikarzami. Zapewne nie chodziło tylko o to jedno pytanie ale właśnie tym pytaniem ten dziennikarz przegiął i Max chciał mu dać nauczkę. Może I bardzo dobrze, następnym razem ten dziennikarz będzie się gryźć w język zanim znowu coś palnie. 

Dziennikarz powinien być obiektywny, w przeciwnym razie nie jest to dobry dziennikarz. Czy Max powinien się tak zachować? Może I nie ,ale to jest właśnie Max, to nie jest żadne zaskoczenie. Nie popieram go ,ale też i nie każę.  To po prostu Max a tamten to chamski dziennikarz, trafił swój na swego 


avatar
EnderWiggin

27.03.2026 23:26

0

@Frytek  Dziennikarz powinien być obiektywny... Ale czy dziennikarz także nie powinien móc zadawać niewygodne pytania? 

Bo pytanie dziennikarza po Abu było w pełni normalne, logiczne i zasadne. Po przegranym mistrzostwie zapytał go o sytuację w której na własne życzenie stracił punkty i najprawdopodobniej to właśnie te głupio stracone punkty zadecydowały, że przegrał mistrzostwo. To było pytanie normalne, logiczne i w 100% na miejscu. Gdzie tu brak obiektywizmu w pytaniu dziennikarza?

To Max się po tym pytaniu zagotował i to Max ma z tym pytaniem jakiś emocjonalny problem, a nie ten dziennikarz. Ktoś na głos nawiązał do jego błędu więc małe dziecko się obraziło. 


avatar
EnderWiggin

27.03.2026 23:18

1

0

Ten gość jest największym imbecylem jaki kiedykolwiek był w F1. 

Jak ostatni frajer popełnił debilny, głupi i wręcz koszmarny błąd w GP Hiszpanii, umyślnie i z premedytacją wjeżdżając w rywala tylko i wyłącznie przez swoją niekompetencję i problemy emocjonalne, przez które bardzo prawdopodobnie przegrał mistrzostwo świata i dziennikarz miał pełne prawo zapytać go o tą sytuację, czy żałuję, czy nie, czypodjal by drugi raz taką samą decyzję, czy może sam uważa, że to był niepotrzebny ruch i głupi błąd. 

Ale co robi Max? Kolejny raz w debilny sposób popisuje się swoimi problemami emocjonalnymi, obraża się jak małe dziecko i ruga dziennikarza za NORMALNE I LOGICZNE pytanie. Q żeby było jeszcze śmieszniej, po wielu miesiącach dalej jest obrażony jak małe dziecko i zachowuje się jak primadonna. 

Trzeba było wyprosić jaśnie pana Verstappena z konferencji skoro nie potrafi się zachować i wziąć w niej udział. A na koniec jeszcze przywalić karą na starcie. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.